W celu uczynienia strony internetowej bardziej użyteczną i funkcjonalną, używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne
ze zgodą użytkownika na ich stosowanie. Dowiedz się więcej lub zmień ustawienia plików cookies.

Tesco knebluje usta i pozywa związkowców do sądu

Tesco knebluje usta i pozywa związkowców do sądu

 

Mają ogromne zyski, a zwalniają grupowo setki pracowników. Teraz dodatkowo chcą rozprawić się z protestami związkowców, pozywając ich do sądu i zamknąć im usta. Tak działa spółka Tesco Polska. - Jedni chcą nas pałować, inni zakneblować usta, a może i nawet pozamykać w więzieniach. Nie damy się zastraszyć! I od środy rozpoczynamy kolejne protesty pod marketami Tesco - zapowiada Patryk Kosela z WZZ "Sierpień 80", pozwany przez Tesco o naruszenie dobrego imienia spółki.

Wolny Związek Zawodowy "Sierpień 80" przeprowadził w minionym tygodniu protesty pod marketami sieci handlowej Tesco w Łodzi, Wrocławiu i Opolu. Związkowcy rozdawali klientom ulotki informujące, że ta firma w ramach zwolnień grupowych zmniejsza zatrudnienie o ok. 1000 osób w skali całego kraju. - Zwolnienia nie tylko uderzają w wyrzucanych z pracy, ale również w klientów, bo istotnie przyczynią się do pogorszenia jakości ich obsługi - podkreślano. Protest był także sprzeciwem wobec podnoszenia wieku wieku emerytalnego do 67 lat i - zdaniem związkowców - hipokryzji Donalda Tuska, który obiecywał, że będzie praca dla kobiet w tym wieku, a dziś nie reaguje, kiedy jedna z największych i najbogatszych sieci wyrzuca na bruk 50-cio letnie kobiety.

- Nasze akcje były pokojowe. Spotkały się z ogromnie ciepłym i sympatycznym przyjęciem klientów. Tak potężna sieć handlowa przestraszyła się kobiet rozdających pod marketami ulotki. Nie tylko ochrona robiła nam zdjęcia i nagrywała naszą obecność przed sklepami, ale teraz postanowiono uderzyć w związek zawodowy, pozywając naszych ludzi do sądu - mówi Elżbieta Fornalczyk, przewodnicząca WZZ "Sierpień 80" w Tesco Polska.

- Sieć handlowa, która ma ponad 10 mld złotych rocznego obrotu, rentowność lepszą niż niejeden bank, pozywa do sądu ludzi, za to że krytykują draństwo w postaci wyrzucania 50-letnich kobiet na bruk, chcąc zwiększyć jeszcze swoje zyski nie tylko kosztem zwalnianych pracowników, ale również jakości obsługi klientów - mówi Ewa Nowak, szefowa Stowarzyszenia Wdów Górniczych, wspierająca akcje przed
Tesco. Sama ma 50 lat, kilka uczonych kursów z urzędu pracy i od wielu lat bezskutecznie poszukuje pracy.

W piątek / 25 maja / rzecznik prasowy Komisji Krajowej "Sierpnia 80", Patryk Kosela otrzymał sądowy pozew od Tesco. Spółka zarzuca mu wypowiadanie treści uderzających w ponoć jej dobre imię. - Pozew jest opasły. Wśród materiału dowodowego są wypowiedzi z września 2009 r. Skoro uważano je za bezprawne, to dlaczego pozew nie trafił do sądu w tamtym okresie? - pyta Kosela. I odpowiada: - Nie ma przypadku, że chce się nam zamknąć usta teraz, gdy protestujemy pod marketami, zyskując poparcie i sympatię klientów tej firmy, którzy nie godzą się na zmniejszenie ilości pracowników i stanie w długich kolejkach do kas.

Związkowcy podkreślają, że nie dadzą się zastraszyć. Jeszcze w tym tygodniu protestować będą pod marketami Tesco:
- 30 maja w Bydgoszczy przy ul. Toruńskiej 101, w godz, 12:00-14:00,
- 31 maja w Warszawie przy ul. Górczewskiej 212/226, w godz. 12:00-14:00,
- 1 czerwca w Kielcach przy ul. Świętokrzyskiej 20 (CH "Echo"), w godz. 12:00-14:00.


- Na próbę uciszenia nas przez Tesco w sposób spektakularny odpowiemy w środę pod marketem w Bydgoszczy - informuje Patryk Kosela. - Białoruś to przy nas wzór demokracji i wolności słowa. Pod względem deptania praw obywatelskich jesteśmy w światowej czołówce, skoro sieci handlowe mogą tu zastraszać związkowców - dodaje rzecznik prasowy Komisji Krajowej WZZ "Sierpień 80".

Sieć, która ma 10 miliardów rocznych obrotów pozywa do sądu 25-letniego młodego człowieka, za to, że ten ujawnia prawdę o praktykach jakie tam mają miejsce. Co ma do ukrycia sieć Tesco, skoro jeszcze w 2010 roku była notowana na 12-tym miejscu 500 największych firm rankingu "Polityki", a w roku 2011 już w tym rankingu nie istnieje!

Związek zwraca się z otwartym pytaniem do premiera Donalda Tuska i ministra finansów Jacka Rostowskiego. - Panie Premierze, minister Rostowski uzasadniał konieczność podniesienia wieku emerytalnego Polaków do 67. roku życia dbałością o stan finansów publicznych. Po raz kolejny koszty kryzysu ponosić mają najubożsi. Proszę, powiedzcie Panowie ile i jakie podatki wpłaciła do budżetu spółka Tesco Polska od 1995 r. czyli od momentu swojego powstania? - pyta Bogusław Ziętek, przewodniczący władz krajowych Związku. Związkowcy "Sierpnia 80" chcą wiedzieć jakie podatki odprowadziła do naszej wspólnej kasy przez 17 lat ta dynamicznie rozwijająca się w naszym kraju sieć handlowa, która ma prawie 400 sklepów w naszym kraju ( najwięcej w całej Europie) i roczne obroty na poziomie ponad 10 mld złotych.